Bild: Astrid
Spemann-Schulz

Am 19 Dezember 2020 ging Froben Dietrich Schulz, ein großer Enthusiast und Liebhaber polnischer Geschichte, Kunst, Literatur und Filme und zugleich Fürsprecher für polnische Angelegenheiten in Deutschland, von uns. Es ist eine besondere Persönlichkeit von uns gegangen; ein „deutscher Botschafter für Polen“, ein Kenner, der nicht selten ein größeres Wissen über uns hatte als wir Polen selbst. Frobens Faszination mit den universellen polnischen Besonderheiten und Werten schlug sich auch in seinem beachtlichen Engagement in der Deutsch-Polnischen Gesellschaft in Franken e.V. (DPGF) nieder, deren Vorsitz er seit dem Jahr 2006 begleitete.

Unser Freund Froben war ein außergewöhnlich positiver Mensch. Sein exakter analytischer Verstand war zugleich sensibel und offen für humanistische Werte. Er entdeckte immer wieder faszinierende Orte, interessante, manchmal vergessene Geschichten, Verse, Bücher, Bilder, Töne und Melodien. Die polnische Absurdität und Ironie amüsierten ihn ungemein, weswegen er die polnische Sprache studierte. Er war ein großer Förderer der Kultur – im Übrigen nicht nur der polnischen.

Er war stets auf der Suche nach der Wahrheit. Dafür studierte er sorgfältig verschiedene Quellen und unterschiedliche Sichtweisen und spürte Falschdarstellungen und Halbwahrheiten in der Presse auf, um diese richtigzustellen. Ihn zeichneten seine enorme Kompetenz, Zivilcourage, Konsequenz, akribisches Wissen und seine Zielstrebigkeit aus.

Gemeinsam mit seiner geliebten Frau Astrid, schuf er ein offenes Haus für Freunde, Vertreter Polens in Deutschland, sowie für polnische Wissenschaftler, Studenten und Künstler. Froben hieß viele bekannte Polen willkommen. Darunter waren unter anderem der vor kurzem verstorbene Schauspieler Wojciech Pszoniak, der Schriftsteller Artur Becker sowie der Historiker, Politologe und Kulturexperte Dr. Robert Traba, um nur einige Beispiele zu nennen.

Er besuchte Polen oft privat mit seiner Familie, wo er viele Bekanntschaften machte und echte Freundschaften schloss. Er kam stets verzaubert und inspiriert zurück, voller Motivation seine Mission zur Völkerverständigung fortzusetzen.

Sein Engagement wurde bemerkt und ausgezeichnet. Sowohl von Vertretern Polens als auch Deutschlands. Im Jahr 2009 wurde Froben der polnische Verdienstorden (Order Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej) verliehen. Er wurde für seinen herausragenden Beitrag zur internationalen Zusammenarbeit und der Vertiefung der Beziehungen zwischen Deutschland und Polen geehrt. Zehn Jahre später (2019) wurde Froben mit dem Bundesverdienstkreuz ausgezeichnet.

Für Polenreisen war Froben ein inspirierender Partner bei der Organisation der jährlichen Reisen der DPGF nach Polen. Er vertraute uns beiden stets die Organisation und Planung der durchaus anspruchsvollen Reisen für die Mitglieder der DPGF an. Für dieses Vertrauen, die Treue, die Herzlichkeit, die Aufmerksamkeit und die Flexibilität bei der Ausarbeitung, das Engagement für alles, was er tat, für alle Arten von Inspirationen, für sein großes Herz, für die Bewunderung Polens und für das Lächeln auf seinem Gesicht, als er das Krakauer Haus betrat danken wir aus ganzem Herzen.

Wir vermissen Dich jetzt schon unser geliebter Freund.

Wir sprechen seiner Frau Astrid, seinem Sohn Lauritz, seiner Schwiegertochter Katrin und allen Verwandten und Freunden unser tiefstes Mitgefühl aus.

Mariola und Magda

Nekrolog Froben Dietrich Schulz

19 grudnia 2020 roku zmarł Froben Dietrich Schulz, wielki entuzjasta, sympatyk,  a jednocześnie rzecznik spraw polskich: naszej historii, sztuki, literatury, filmu. Odszedł ktoś wyjątkowy, „niemiecki ambasador Polski”, znawca, który niekiedy więcej wiedział o nas samych niż my, Polacy, o sobie. Frobenowska fascynacja tym co wartościowe, uniwersalne, polskie i wyjątkowe przekładała się na ogromne zaangażowanie w działalność Towarzystwa Niemiecko-Polskiego we Frankonii (Deutsch-Polnischen Gesellschaft in Franken e.V.), którego pierwszym przewodniczącym był od 2006 roku.

Jego analityczny, ścisły umysł był jednocześnie wyjątkowo wrażliwy i otwarty na wartości humanistyczne.  Zawsze zauważał i odkrywał dla siebie fascynujące miejsca, ciekawe, czasami zapominane historie, wersy, książki, obrazy, dźwięki i melodie. Polski absurd i ironia bawiły go ogromnie i – aby je zgłębić – uczył się polskiego. Był wielkim propagatorem kultury. Zresztą nie tylko polskiej.

Szukał prawd u źródeł, informował o sprawdzonych, przestudiowanych wcześniej faktach, potępiał i prostował zauważone często w prasie półprawdy i przemilczenia. Cechowała go kompetencja, odwaga cywilna, konsekwencja, skrupulatna wiedza i skuteczne dążenie do wcześniej obranego celu.

Wraz ze swoją ukochaną żoną Astrid stworzyli dom otwarty i dla przyjaciół, i dla reprezentantów Polski w Niemczech, i dla polskich naukowców, studentów i artystów.

Ich gośćmi byli m.in.: i niedawno zmarły aktor Wojciech Pszoniak, i pisarz Artur Becker czy też historyk, politolog i kulturoznawca dr Robert Traba.

Froben zwiedzał Polskę często prywatnie wraz z rodziną. Znalazł tam wielu nie tylko dobrych znajomych, ale i prawdziwych przyjaciół.

Wracał zachwycony, oczarowany i zmotywowany do dalszych „polskich misji”.

Jego aktywność, zaangażowanie, osiągnięcia zauważone i docenione były przez stronę polską i niemiecką. W 2009 roku odznaczony został Polskim Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej.

Trzeba zaznaczyć wagę tego odznaczenie. Jest to order nadawany cudzoziemcom i zamieszkałym za granicą obywatelom polskim, którzy swoją działalnością wnieśli wybitny wkład we współpracę międzynarodową oraz współpracę łączącą Rzeczpospolitą Polską z innymi państwami i narodami. Tylko wyjątkowo tym odznaczeniem honorowano obcokrajowców – a Froben był przecież Niemcem!

Dziesięć lat później w 2019 roku odznaczony został Federalnym Krzyżem Zasługi Niemiec.

Dla „Polenreisen” był ulubionym zleceniodawcą, aktywnym inspiratorem wszelkich wyjazdów do Polski Towarzystwa Niemiecko-Polskiego we Frankonii (Deutsch-Polnischen Gesellschaft in Franken e.V.). Ufał nam, a my obie dla Stowarzyszenia, ale i dla Niego, z pasją organizowałyśmy te interesujące, a częstokroć wręcz innowacyjne wyjazdy.

Za to zaufanie, wierność, serdeczność w kontaktach, uwagę i elastyczność w negocjacjach, zaangażowanie we wszystko, co robił, za wszelkiego rodzaju inspiracje, za Jego ogromne serce, a przede wszystkim za oczarowanie Polską bardzo jesteśmy wdzięczne.

Będzie nam brakowało Twojego uśmiechu na twarzy, gdy wchodzisz do Domu Krakowskiego. Już za Tobą tęsknimy, kochany Przyjacielu.

Wyrażamy głębokie wyrazy współczucia żonie Astrid, synowi Lauritzowi, synowej Katrin i wszystkim bliskim i przyjaciołom Frobena.

Mariola i Magda